A
A
A
szukaj
wersje językowe Polski English
BIP
Wacław Gluth-Nowowiejski
w czasie powstania
pseudonim
rocznik
„Wacek”
1926
stopień
powstańczy biogram
data wywiadu
dowódca drużyny, kapral podchorąży
-
2007-02-20

formacja

Zgrupowanie„Żmija”

dzielnica

Żoliborz

Nazywam się Wacław Gluth-Nowowiejski, urodziłem się 10 czerwca 1926 roku w Warszawie i Warszawa jest miastem mojego całego życia. W czasie Powstania byłem w stopniu kaprala podchorążego dowódcą drużyny w Rejonie „Żmija” na Żoliborzu, czyli w Obwodzie „Żywiciel”. Mój pseudonim był „Wacek”.

  • Proszę mi powiedzieć jak pan wspomina swoje dzieciństwo?

Dzieciństwo wspaniałe, chociaż czasy były trudne, co tu dużo mówić, urodziłem się ciut, ciut, przedwcześnie. Dlaczego? Dlatego że w maju 1926 roku, czyli w wypadkach majowych. Moja mama tak strasznie się zdenerwowała tym, co się dzieje w Polsce i co się w ogóle dzieje, że troszeczkę wcześniej wyskoczyłem, albo byłem tak ciekawy, że chciałem zobaczyć co się dzieje. Niestety były to bardzo trudne czasy dla Polski i o tym nie bardzo mogę opowiedzieć osobiście, bo wtedy jeszcze myślałem zupełnie o czym innym, albo wcale jeszcze nie myślałem. To jest to, ale ja byłem już czwartym dzieckiem moich rodziców i to najmłodszym oczywiście. Najpierw się urodzili dwaj bliźniacy, potem się urodził trzeci, krótko mówiąc było nas czterech budrysów, czterech chłopaków, którzy zapowiadali się na całkiem niezłych urwisów i chyba takimi trochę byli. Ale może żeby uzupełnić sprawę moją, to chciałbym dwa słowa powiedzieć o moich rodzicach. Mój ojciec Alojzy przed samym wybuchem I Wojny Światowej mieszkał w Krakowie i oczywiście cały Kraków, cała młodzież krakowska jak i całej Polski przygotowywała się do czegoś co ma wreszcie nadejść, czyli może do tego, że Polska wreszcie odzyska niepodległość. Historia się jak gdyby powtarza, bo tak jak myśmy w czasie okupacji wszyscy starali się wcześniej przygotować do walki zbrojnej, tak samo było wtedy z tą młodzieżą i ojciec jeszcze będąc w szkole średniej już należał do tak zwanych „Strzelców”, czyli konspiracyjnej organizacji wojskowej. Z tych „Strzelców” od razu wyszedł do Legionów Marszałka Piłsudskiego. Ciekawa sprawa, bo kartkę do swojej mamy napisał: „Żegnaj kochana mamo, ale na krótko. Wrócę po wojnie, bo właśnie wyruszam z Krakowa na front.” Było to datowane 6 sierpnia, a więc powinna to być I Kadrowa, tak zwana, tymczasem na liście I Kadrowej go nie ma. Jak starałem się to sprawdzić, to się okazało, że kadrówka wyszła pierwsza, a następna grupa, następna kompania wyszła w nocy i widać ojciec był w tej drugiej grupie nocnej, ale 6 sierpnia tak samo wymaszerował z Oleandrów i ruszyli w stronę Kielc. Ojciec oczywiście całą wojnę był w okopach w Legionach i cały los Legionów był jego losem. Dzielnie się sprawował, był dowódcą plutonu, potem dowódcą kompanii, potem był aż adiutantem słynnego 5. Pułku Legionów. Uzyskał trzykrotnie Krzyż Walecznych, Order Virtuti Militari, tak że raczej się sprawował nienajgorzej. Pytanie: skąd się wzięło to niemiecko-polskie nazwisko Gluth-Nowowiejski? Otóż moja rodzina od strony ojca nazywała się po prostu Glutch przez „ch”. Chodziły różne wersje na temat skąd się oni wzięli, jedni mówili, że to była dawna jakaś akcja sprowadzania Niemców na teren Galicji. Jeszcze inna była historia taka śmieszna, dość zabawna, że oni pochodzą z góralskiej rodziny, bo tata urodził się na przykład na Podkarpaciu, że to jest z góralskiej rodziny. W związku z tym oni pewnie nazywali się… to była rodzina Głodów, Głód, a że jeden z ich przodków bardzo się wybił w jakimś austriackim jakimś urzędzie, więc Austriacy nie mogli tego Głoda znieść, Głód wymawiać, więc zrobili z niego Gluth, oczywiście przez samo „h” na końcu pisane. Co było ostatecznie, to jeszcze żeśmy nie dociekli, ważne jest natomiast, że był to po prostu Gluth. Ale ponieważ wiadomo, jakie to było pokolenie zafascynowane we wspaniałych powieściach Sienkiewicza i jego ulubioną postacią był Nowowiejski, więc ponieważ jeszcze w konspiracji wszyscy musieli mieć swoje pseudonimy, tak jak i my podczas okupacji niemieckiej, tak że w związku z tym jego pseudonimem był Nowowiejski. To tak się utarło, że potem właściwie wszyscy mówili Nowowiejski, a nikt nie mówił do niego ani Gluth, ani Gluth-Nowowiejski. W ten sposób zaraz po wojnie ojciec wystąpił już do tych władz, które zmieniają nazwiska, albo uzupełniają nazwiska, dostał zgodę i chyba od 1921roku jego rodowe, już pełne nazwisko, brzmiało Gluth-Nowowiejski. Stąd dzieci były tak samo nazywane, nasz syn jest też Gluth-Nowowiejski i naszego syna syn też jest Gluth-Nowowiejski. Krótko mówiąc tak jest. Natomiast w życiu codziennym i normalnie wszyscy mówią Wacek Nowowiejski i tak też mówili na moich braci. Stąd wyjaśniliśmy tą nazwę. Jeszcze za jakiś czas do tego wrócę, bo z nazwiskiem Gluth jest związane bardzo ważne wydarzenie wojenne, okupacyjne, ale to później. To była wspaniała rodzina, bo moja mama była również, chociaż jedynaczka, była niezwykłą patriotką i pracowała w OPW, czyli Przysposobienie…, ale kobiet, w Kielcach. Tam działała jako młoda dziewczyna po maturze. W pewnym momencie sensacja w gronie tej organizacji kobiecej OPW w Kielcach: „Słuchajcie, mamy tu dostać na inspekcję jakiegoś mężczyznę.” Tym mężczyzną okazał się Alojzy Gluth-Nowowiejski, który to przyjechał do dziewczyn. Wszystkie sobie myślały: „Pewnie to jakiś stary facet przyjeżdża tu nam zawracać głowę.” A tu przyjeżdża przystojny, młody, wspaniały chłopak. Dlaczego wtedy tam znalazł się ojciec? Ponieważ był oczywiście na froncie włoskim, po przysięgowej… to była właściwie… tak, nie chcieli złożyć przysięgi Austriakom na… Był taki okres i w związku z tym wysłano ich na front, rozwiązano Legiony, wysłano ich na front włoski. Tam on uciekł z frontu włoskiego, przedostał się znowu do Polski i został komendantem POW na Południową Galicję całą. Oczywiście będąc tam komendantem musiał też dokonać pewnej inspekcji na terenie Kielc. Tam spotkał właśnie Marylę i Maryla stała się wkrótce jego żoną. Była to para ludzi, którzy wiadomo z jakiego środowiska wyszli i co chcieli dla Polski zrobić.
< str. poprzednia  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23  str. następna >
close